Wspomnienie o Janku Gołębiewskim,
wspaniałym, ciepłym człowieku, otwartym na ludzi i świat.
Urodził się w roku 1944 w Rembertowie, a od 1945 roku był mieszkańcem Pruszkowa. Tutaj ukończył Szkołę Podstawową i Liceum Ogólnokształcące im .Tomasza Zana. Rysował od wczesnego dzieciństwa, a w latach szkolnych zaczął malować. Sam o sobie napisał: „Od dziecka podziwiam wszystkie cuda otaczającej nas rzeczywistości, będącej tworem Matki Natury. Staram się to oddać w malowanych akwarelach od wielu już lat, ba – od dziesięcioleci. Przemierzam łąki, pola i lasy goniąc za nowymi widokami, oczekując nowych wrażeń. Penetruję atrakcyjne widokowo regiony Polski, a rodzimy pejzaż, to główny temat mojej twórczości.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności jest to, że osoby oglądające efekty potyczek z papierem, farbami i wodą są łaskawe w ocenach i właśnie nimi dodają
mi animuszu”
Jak wspomina Pani Zofia Rosińska :
„ Był uczniem Wacława Prusaka, nauczyciela rysunków w Liceum Ogólnokształcącym im. T. Zana. Wielu uczniów nie potrafiło docenić talentu swojego nauczyciela. Ale on wiedział, kto z jego uczniów jest utalentowany. Bardzo był zasmucony, gdy się dowiedział, że Janek Gołębiewski nie zdał do Akademii Sztuk Pięknych i wybrał inny zawód. Ale malowanie pozostało dla niego nieodzownie potrzebne”
Jak wspomina Cezary Grzelak : „Janek zafascynowany swoim nauczycielem, na jednej z lekcji narysował portret Pana Profesora. Ten, po obejrzeniu uczniowskiego dzieła stwierdził, że nigdy nikt nie oddał tak charakteru jego twarzy”.
Jan Gołębiewski z wykształcenia był oficerem pożarnictwa. W stan spoczynku przeszedł w 1996r. , w stopniu brygadiera. Przez ostatnie pięć lat pracy zawodowej pełnił funkcję Kustosza Muzeum Pożarnictwa w Warszawie.
Ponad czterdzieści lat malował akwarelami, uzyskując w 1988 roku uprawnienia profesjonalne. Technika akwarelowa była tą formą wypowiedzi,
za pomocą której przedstawiał swoje obrazy na wystawach indywidualnych.
Od roku 1980 zaprezentował swoje dzieła na ponad 40 wystawach, w tym :
– sześciokrotnie w Starej Kordegardzie w Łazienkach Królewskich w Warszawie;
– czterokrotnie w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie;
– dwukrotnie w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie;
– na Zamku Królewskim w Niepołomicach;
– w Hotelu „Victoria” w Warszawie ,
– w ambasadzie USA w Warszawie.
I tak, dnia pierwszego października 2022 roku, Jan Gołębiewski zakończył swoją ziemską wędrówkę, pozostawiając pola i łąki oraz inne widoki , a także zasmuconą rodzinę i przyjaciół z lat licealnych, przenosząc się w niebiańskie klimaty.
Zawsze będziemy wspominać Jego ciepłe, barwne, niekończące się opowieści oraz chęć kontaktu z ludźmi .
Odszedł do wieczności, pozostawiając nas w smutku i zadumie. Tam „w górze” pewnie cieszą się z pojawienia tak wspaniałego przybysza.
Żegnamy Cię Akwarelisto, Oficerze Pożarnictwa, Brygadierze i Kustoszu, żegnaj wspaniały gawędziarzu, człowieku o gołębim sercu, przyjacielu ludzi i ludzkiej natury.
Przyjaciele z Liceum im. Tomasza Zana w Pruszkowie