Wspomnienie rodziny o Halinie Dziubińskiej z domu Lachowicz, matura 1972r.
Kochana Ś.P. Halinko,
Pozostawiłaś nas z poczuciem niepowetowanej straty, bolesnego zaskoczenia; że to się jednak stało już teraz – mimo, że do tego rozstania przygotowywałaś nas, nie skrywając swojej choroby i cierpienia – coraz mocniej Cię atakujących.
Nie ma takiej ludzkiej miary, która pozwoliła by opisać to rozstanie, spojrzeć na nie z jednej perspektywy i pogodzić się z Twoją, tak bezcennie bolesną nieobecnością wśród nas … Ten ból rozdziera serce Męża Bonarego, Syna Pawła z Żoną Katarzyną i ukochanych Wnuków Piotrusia i Viktorii . Rodziny Dziublińskich ,Zaleskich, Lachowiczów, Ciosińskich, Załugów, Różańskich, Niewiadomskich, Bernabiuków, Kieliszków, Pyzików, bliższych i dalszych Krewnych; ale też pogrąża w smutku liczne grono Przyjaciół, Koleżanek, Kolegów i bliskich Znajomych.
Halinka była Osobą wielkiego formatu i zasług. Cieszyła się wielkim autorytetem jako Osoba o ogromnej wrażliwości społecznej, gotowa nieść pomoc, radę i wsparcie wielu ludziom z Pruszkowa i okolic zyskując tu wielu Przyjaciół.
Zawodowo: absolwentka Wydziału Prawa i Administracji. Z sukcesem organizowała obsługę administracyjną Pruszkowskiego Sądu Rejonowego oraz później po studiach I. stopnia , następnie obronie magisterium, kierowała obsługą niektórych wydziałów Sądu Okręgowego w Warszawie. Postrzegana jako Człowiek najwyższej kultury osobistej i jednocześnie sprawny, skuteczny i lubiany menedżer w tym bardzo wymagającym środowisku!
Przyjaciołom i Znajomym zawsze imponowała swoją szlachetnością, umiarem, roztropnością opinii i życzliwością bezpośrednich relacji z Koleżankami czy Kolegami.
Niczego nie owijała w przysłowiową bawełnę wyrażając jasno sformułowaną prawdę, często trudną do przyjęcia, ale zawsze wyrażaną w formie nie skutkującej urazą, a wręcz przeciwnie, pogłębiającej zaufanie i przyjaźń!
Postać w najlepszym słowa znaczeniu samodzielna, a wręcz suwerenna w myśleniu
i działaniu. Potrafiła z Mężem i Przyjaciółmi w trudnych czasach pomyślnie prowadzić własną działalność gospodarczą. I jednocześnie pokazywać z jakim zaangażowaniem i starannością prowadzić przydomowy ogród, rabaty kwiatowe … jak bardzo ukochała warmińsko-mazurskie cuda Natury w Jemiołowie, Mierkach czy Pluskach…
Wspominać Ją będziemy jako wspaniałą Żonę, Matkę i Babcię! Była Kobietą tak wielowymiarowo zasłużoną dla Ludzi, ze Bóg postanowił skrócić Jej ziemskie cierpienia,
pozostawiając nam obowiązek godnego pochowania ciała – Duszę przywołał do Swojej światłości z godnym miejscem w Niebie – właściwym dla Ludzi Dobrych, kierujących się Miłością Bliźniego!
Taką Halinkę żegnamy my, zachowując Ją w serdecznej pamięci – Wołając „Do zobaczenia w przestrzeni Miłosiernego Serca Bożego!”
A jaką prawdą dzieli się z nami Ona?
Odpowiada: Do zobaczenia! I, nigdy nie pozwólcie sobie na zwątpienie, bo zawsze możemy liczyć na nieprzebrane pokłady Bożego Miłosierdzia! Dlatego odeszłam tuż po Wielkanocy sławiącej Zmartwychwstanie Pańskie, w Tygodniu Bożego Miłosierdzia!
Więc do zobaczenia bo „non omnis moriar” – nie wszystek umierasz…