Aktualności

Przepraszam za nieumyślny błąd, spowodowany  okolicznością śmierci Tadeusza, dotyczący daty uroczystości pogrzebowych. Jeszcze raz bardzo przepraszam Cezary Grzelak.

Harcerz, Zaniak, architekt. Urodzony w 1931 roku w Pruszkowie, aresztowany w 1953 r., więziony do 1955 r. w Pałacu Mostowskich, na Rakowieckiej i w Rawiczu. Pracował w biurze projektów w Warszawie, publikował swoje wspomnienia w prasie codziennej i periodycznej. Od 8 grudnia 2012 roku był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jego debiutem literackim była książka „Znakiem tego oskarżony” (Świat Książki, 2008). Pruszkowska Książnica wydała „Lata prawie bezgrzeszne” (I wyd. 2009, II wyd. 2014, III wyd. 2017), „Obrazki, przeważnie miniatury” (2011), „Migawki, zdarzenia et cetera…” (2012), „Kram rozlicznego gatunku” (2014), „Pruszków dawno temu” (I wyd. 2016, II wyd. 2018), „Scribo, ergo sum… (2018) oraz „Znakiem tego oskarżony” (II wyd. 2019 r.). Tadeusz Hubert Jakubowski był także współautorem (razem z Jerzym Kazimierzem Blancardem) albumu „Pruszków piórkiem i piórem” (2015) oraz autorem książki „Samochody i rajdy w II Rzeczypospolitej –  mojej Polsce ( 2019).

Za działalność pisarską uhonorowany „Odznaką Honorową im. Krystyny Krahelskiej – Pamięci Powstania Warszawskiego” przez Towarzystwo Przyjaciół Warszawy, medalem „Pro Patria” przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, statuetką „Urbs Nova” – nagrodą Prezydenta Miasta Pruszkowa w kategorii Kultura, medalem pamiątkowym „Pro Masovia” przez Marszałka Województwa Mazowieckiego oraz Medalem Stulecia Odzyskania Niepodległości przez Prezesa Rady Ministrów.  Za aktywną pracę społeczną w Stowarzyszeniu Architektów Polskich w Komisji Pomocy Koleżeńskiej uhonorowany został Brązową, Srebrną i Złotą Odznaką SARP.

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości w uznaniu zasług dla Miasta Pruszkowa Prezydent Miasta Pruszkowa i Przewodniczący Rady Miasta nadali mu tytuł Honorowego Obywatela Pruszkowa.

A wszystko dla Tadeusza zaczynało się od ulicy Topolowej – najpiękniejszej ulicy Pruszkowa, Polski, świata…

 

                                                           Książnica Pruszkowska i Przyjaciele

25 października br. spotkaliśmy się w Szkole, aby świętować 35-lecie naszego Towarzystwa. W uroczystości udział wzięli: zaproszeni goście, dyrekcja i pedagodzy naszej Szkoły, członkowie Towarzystwa i absolwenci naszego Liceum oraz licznie reprezentowani uczniowie Szkoły – główni adresaci tego spotkania.

Uroczystość zorganizowało Towarzystwo wspólnie ze Szkołą, przy wsparciu finansowym Powiatu Pruszkowskiego.

Obchody jubileuszu uświetnili zaproszeni goście: przedstawiciel Wojewody mazowieckiego Pana Zdzisława Sipiery – Pan Tomasz Kruk, Starosta Powiatu Pruszkowskiego Pan Krzysztof Rymuza, Prezydent Miasta Pruszkowa Pan Paweł Makuch, Przewodniczący Rady Powiatu Pruszkowskiego Pan Stanisław Dymura, Ksiądz Proboszcz Marian Mikołajczak oraz dyrektorzy pruszkowskich domów kultury Pani Ewa Sowa oraz Pani Anna Łukawska-Adamczyk. 

Przybyłych na uroczystość powitała Dyrektor Szkoły Pani Ewa Król. Do Pani Dyrektor dołączył Prezes Towarzystwa Cezary Grzelak i ten duet poprowadził uroczystość. Pan Prezes podziękował zgromadzonym za przybycie na uroczystość  i krótko przedstawił najważniejsze zdarzenia związane z powstaniem Towarzystwa.

Następnie Prezes poprosił o zabranie głosu zaproszonych gości. Jako pierwszy wystąpił przedstawiciel Wojewody mazowieckiego Pan Tomasz Kruk, który odczytał i przekazał list Pana Wojewody kierowany do Pani Dyrektor Szkoły i Pana Prezesa Towarzystwa. Pan Wojewoda złożył gratulacje i pozdrowienia dla członków i sympatyków Towarzystwa, wskazując iż aktywność Towarzystwa jest przykładem nowoczesnego rozumienia patriotyzmu, wyrażającego się w umiejętności twórczego przekształcania tego, co najlepsze w dorobku przodków w imię lepszej przyszłości ojczyzny.

List Wojewody

Prezes Cezary Grzelak poprosił Panią Irenę Horban o przybliżenie momentu i okoliczności powstania Towarzystwa, a także początków jego działalności. Przypomnijmy Pani Irena była współzałożycielką Towarzystwa oraz aktywną członkinią władz Towarzystwa w całej jego historii (aktualnie jest Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej).

Pani Irena położyła przed sobą konspekt wystąpienia, ale jak przystało na „Starego Belfra” nie zamierzała z tego konspektu korzystać. Wspomnienia toczyły się tak wartko, że trzeba było prosić Panią Irenę o skróty z uwagi na harmonogram czasowy uroczystości. Wystąpienie Pani Irena rozpoczęła od przedstawienia nie wszystkim znanych faktów. A mianowicie już w 1961 r. podczas pierwszego Zjazdu Absolwentów z inicjatywą powołania Towarzystwa wystąpił m.in. Ignacy Dobrowolski, ojciec późniejszego nauczyciela wychowania technicznego Jacka Dobrowolskiego. Jednak pomimo podejmowanych działań nie udało się sformalizować projektu powstania Towarzystwa. Zamysł ten został zrealizowany dopiero w 1984 r. W swoim wystąpieniu kierowanym m.in. do obecnej młodzieży szkolnej (przyszłych absolwentów), Pani Irena wskazywała na znaczenie pracy wolontariackiej – non profit dla społeczności nie tylko Zaniackiej. To jest to, co my dawni  uczniowie i absolwenci wynieśliśmy w „bagażu na życie” z naszej Szkoły. 

Opowiadała o tym jak w czasie kiedy była jeszcze czynnym pedagogiem organizowała spotkania z młodzieżą szkolną i przybliżała uczniom naszej Szkoły postacie naszego patrona, pedagogów Szkoły, a także uczniów i absolwentów, co wpływało na rozwój świadomości narodowej i kulturowej oraz kształtowanie postaw patriotycznych młodzieży.

Pan Prezes przekazał Pani Irenie życzenia 100 lat i dalszej owocnej pracy na rzecz Towarzystwa  Zaniaków  oraz społeczności Pruszkowa.

Kolejno głos zabrali przedstawiciele miejscowego samorządu: Starosta Krzysztof Rymuza i Prezydent Pruszkowa Paweł Makuch. Jako że obaj Panowie są absolwentami naszej Szkoły, a także członkami Towarzystwa, w ich wystąpieniach nie zabrakło odniesień i wspomnień do  czasów kiedy byli uczniami Szkoły. Obaj Panowie przedstawili wizje pracy organizacji pozarządowych (NGO) na przykładzie 35-letniej historii Towarzystwa Absolwentów oraz zobowiązali się do pomocy w działaniach organizacji-stowarzyszeń na terenie Powiatu Pruszkowskiego i Miasta Pruszkowa. Gratulowali i dziękowali Towarzystwu za 35 lat działalności na rzecz środowiska.

Kolejno głos zabrała Pani Dyrektor Ewa Król. Pani Dyrektor wspomniała szereg zdarzeń z najnowszej historii Szkoły, w której uczestniczyli członkowie środowiska Zaniaków i Towarzystwa, podkreślając pozytywny wpływ tych działań dla Szkoły i dla młodzieży. Odnosząc się do ostatniego okresu Pani Dyrektor wskazała na stałą obecność Towarzystwa w życiu Szkoły m.in. poprzez szereg inicjatyw Towarzystwa. Przekazała gratulacje za 35 lat współpracy ze Szkołą i młodzieżą oraz życzenia dalszych owocnych działań. 

Na zakończenie tej części uroczystości w imieniu uczniów Szkoły głos zabrał Wojciech Szczęsny. W swoim wystąpieniu nawiązał do działań Towarzystwa jako  przykładu pracy wolontariackiej-non profit na rzecz środowiska Zaniaków, Szkoły, Miasta i Powiatu. Podkreślił, że działania Towarzystwa są inspirację i przykładem dla uczniów i przyszłych absolwentów  na rzecz społeczności.

W trakcie uroczystości został zaprezentowany odrestaurowany Sztandar Szkoły. W imieniu Towarzystwa inspirowała renowację wspólnie z Dyrekcją Szkoły Jolanta Jaworska. Wraz z mężem Adamem Jaworskim w części współfinansowała tą renowację. 

Kolejnym punktem Programu uroczystości było wyróżnienie medalami za zasługi dla „Środowiska Zaniaków” oraz podziękowaniami w formie dyplomów, które wręczał Prezes Towarzystwa Pan Cezary Grzelak. Medale i dyplomy przyznane zostały przez Zarząd Towarzystwa.

Medalami za zasługi dla „Środowiska Zaniaków”  wyróżniono (lista alfabetyczna): Marka Chłostę, Artura Cyronka, Jadwigę Fabisiak, Jana Gołębiewskiego, Andrzeja Gmocha, Irenę Horban, Henryka Hosera, Tadeusza Jakubowskiego, Jolantę i Adama Jaworskich, Marka Krawczyka, Małgorzatę Kucharską, Barbarę Magierowską, Elżbietę Marciniak, Ryszarda Matrzaka, Krystynę Szydłak i Krystynę Woźniak-Trzosek.

Wcześniej medalami wyróżniono: najstarszą absolwentkę Szkoły w 107 rocznicę urodzin Halinę Dobrowolską oraz wieloletniego pedagoga i dyrektora Szkoły Stefana Gierwatowskiego oraz (lista alfabetyczna): Jerzego Balncarda, Jacka i Krystynę Dobrowolskich, Magdalenę Dubiel, Maksyma Gołosia, Narcyzę Janik, Irenę Juśkiewicz, Aleksandrę i Jerzego Kwasiborskich, Ewę Król, Zdzisława Sipierę, Jana Starzyńskiego, Barbarę Ratyńską i Małgorzatę Zbińkowską.

Dyplomami Zarząd Towarzystwa wyróżnił (lista alfabetyczna): Jerzego Blancarda, Bożennę Kretkowską, Wacława Kucharskiego, Ewę Król, Pawła Makucha, Ks. Mariana Mikołajczaka, Kingę Mućka, Lucynę Piotrowską,  Barbarę Ratyńską, Krzysztofa Rymuzę, Zdzisława Sipierę,  Jana Starzyńskiego, Henryka Wacławka.

Po dekoracji obejrzeliśmy krótką część artystyczną, w trakcie której młodzież z naszej Szkoły zaprezentowała swoje umiejętności muzyczne. Na zakończenie odśpiewaliśmy piosenkę „Była u Zana”. Tekst piosenki powstał na słynnych wagarach całej Szkoły w 19471948 roku. Wacław Kucharski uczestnik tego wydarzenia przybliżył nam okoliczności tych wagarów.

Uczestnicy spotkania zostali obdarowani „torebkami pamięci” zawierającymi wydawnictwa Towarzystwa, pamiątki z historii Towarzystwa oraz jubileuszowe przypinki.

W ten sposób zakończyliśmy część oficjalną. Druga część, którą określić można jako spotkanie koleżeńskie, odbyła się na pierwszym piętrze. Przy kawie i ciasteczkach prowadzono ciekawe rozmowy i jak zwykle wspomnienia tak z okresu nauki w Szkole, jak i działania w Towarzystwie. W tle na telebimie przedstawiono montaż filmowy dokumentujący zdarzenia z ostatniego okresu działania Towarzystwa (koniec starego  – początek nowego budynku Szkoły).

Poniżej zamieszczamy komentarze i refleksje uczestników uroczystości.

Komentarz Jerzego Blancarda

W dniu 29 października 2019 Towarzystwo Absolwentów Liceum Zana obchodziło uroczyście 35 lecie swego zaistnienia. Jak  szybko przeleciało te 35 lat! Wprost nie do wiary, że już tyle lat upłynęło od czasu, kiedy grupa absolwentów postanowiła reaktywować powołane wcześniej przez grupę jeszcze „przedwojennych” absolwentów Towarzystwo, które jednak nie przetrwało zbyt długo i „zmarło śmiercią naturalną” wraz z większością założycieli. Na szczęście pozostało kilkoro, a do nich dołączyli młodsi absolwenci, którym nie zabrakło chęci i sił, aby kontynuować tą działalność. Wydaje mi się jakby te organizacyjne spotkania, narady nad działalnością, opracowanie statutu i w końcu załatwienie spraw formalno-prawnych związanych z powołaniem Towarzystwa, miały miejsce nie tak jeszcze dawno, a to już „stuknęło” całe 35 lat! No cóż, im człek porusza się wolniej, tym czas biegnie szybciej! 

Ale wracajmy ad rem, czyli do rzeczy, do opisania wrażeń z tej uroczystości. Nie będę wymieniał w tej notatce żadnych nazwisk działaczy Towarzystwa, bo po pierwsze lista zasłużonych dla jego działalności absolwentów zajęłaby większą część tej notatki, po drugie można ją łatwo znaleźć w innych publikacjach dotyczących Towarzystwa, a po trzecie Szefowa PTK-N zamówiła u mnie „krótką notatkę o tym wydarzeniu, która ma być gotowa na wczoraj, bo Przegląd jest już w druku”.

Uroczystość odbyła się oczywiście już w nowym budynku Szkoły, wybudowanym w miejscu starego. A ponieważ obowiązujące obecnie przepisy dotyczące powierzchni zajętej przez pomieszczenia szkoły zmusiły do zajęcia przez nowy budynek całej powierzchni działki, boisko szkolne znalazło jedyne miejsce na dachu sali gimnastycznej. A właśnie w tej Sali odbywała się część oficjalna tej uroczystości. Oprócz Gospodarzy, czyli Dyrekcji i Ciała Pedagogicznego Szkoły, zaszczycili ją Swą obecnością Prezydent Miasta, Starosta Powiatu Pruszkowskiego, ks. Proboszcz parafii św. Kazimierza i przedstawiciel Urzędu Wojewódzkiego. Dowodzi to (co można z dumą podkreślić), ze działalność Towarzystwa Absolwentów jest wysoko oceniona przez Władze, a nie tylko przez Szkołę. Byli oczywiście też obecni uczniowie Szkoły i równie liczne grono jej absolwentów. Były okolicznościowe przemówienia, życzenia dalszej owocnej pracy, wręczanie zasłużonym członkom  Towarzystwa  i działaczom pamiątkowych Medalionów i pięknie oprawionych Podziękowań. Jedna z pierwszych absolwentek Szkoły,  później jedna z nauczycielek, a następnie jedna z założycielek Towarzystwa pełniąca w nim przez długie lata funkcję Przewodniczącej, w swym wystąpieniu przypomniała historię powstania Towarzystwa, wymieniając nazwiska organizatorów i długoletnich działaczy oraz przedstawiła główne zadania zrealizowane przez Towarzystwo w ciągu lat jego działalności. 

Muszę też wspomnieć o wystąpieniu jednego z absolwentów, ponieważ spotkało się z aprobatą pozostałych. Chodziło o umieszczenie  w nowym gmachu repliki t.zw. „Sali Pompejańskiej”, która była przez lata „ikoną” Szkoły, a która przestała istnieć wraz z rozebraniem starego budynku. Uratowano z niej jedynie niewielkie kawałki. W swym wystąpieniu poddał on myśl, aby jej replikę, w postaci zmywalnej tapety, przykleić na jednej ze ścian nowego budynku, a na niej umieścić wizerunki zasłużonych, znanych absolwentów. Co prawda Zarząd Towarzystwa uczcił już jednego Zasłużonego Absolwenta nadaniem Jego imieniem jednego z pomieszczeń lekcyjnych i pięknym reliefem, ale przecież zasłużonych Absolwentów, również zasługujących na upamiętnienie, Liceum Zana wychowało dużo więcej. Nie można o Nich zapomnieć! Jest się Kim chwalić i „być dumnym z racji bycia absolwentem Zana”. Cudzysłów uzasadniony, bo to prawie cytat z wiersza Wojtka Młynarskiego, który podczas jednego z pierwszych Zjazdów Absolwentów, na papierowej serwetce napisał wiersz „pochwalny” Szkoły i jej Absolwentów. Wiersz się niestety nie zachował, a ja z niego zapamiętałem jedynie to główne „motto”. Jakże trafne!

Po części oficjalnej przeszliśmy na kawkę, herbatkę i coś słodkiego do jednego z obszernych holi szkolnych, a tak na prawdę, aby sobie móc swobodnie pogadać ze starymi kumplami i powspominać z nimi „stare, dobre czasy”. Reasumując: rocznicowe święto można śmiało uznać za bardzo udane, za co się należą gorące podziękowania zarówno Zarządowi Towarzystwa jak Dyrekcji i Nauczycielom Szkoły. 

PS. Naprawdę czuję dumę, że jestem jednym z grona absolwentów  Liceum Zana.  Co prawda „za moich czasów” było to jeszcze Gimnazjum i Liceum im. T. Zana, ale to ciągle jest ta sama „stara, kochana buda”.

Absolwent z dawnych lat. JotBe.

Komentarz Jana Gołębiewskiego

Komentarz kol. Janka zamieszczamy w oryginale. Pismo odręczne i tak czytelne jak Janka, to już teraz duża rzadkość. Dlatego zamieszczamy oryginał.

 

Komentarz Ireny Horban

35  LAT   MINĘŁO….

 Nasza szkoła wkrótce będzie obchodziła 100-lecie swojej działalności…

Ileż młodzieży  uczyło się w jej murach, ilu uczniów otrzymało dowód swej dorosłości…

Szkoła przechodziła różne etapy, czas świetności w okresie między wojennym  – na pewno najtrudniejszy okres, to czas wojny i okupacji, potem przykre lata PRL…

Okres wojny – za nauczanie  programu przedwojennego gimnazjum i liceum groziła śmierć lub obóz – profesorowie nie odeszli od  uczniów. Za ich piękną, patriotyczną postawę – cześć ich  pamięci! 

W roku 1961 19 czerwca  odbył się I Zjazd  Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Tomasza Zana w Pruszkowie. Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego był Ignacy Dobrowolski (matura 1930), Wiceprzewodniczącym  Hieronim  (Ryszard)  Krygier (matura 1925) .

Po Zjeździe  21 czerwca odbyło się  zebranie wychowanków. Na nim powołano Stowarzyszenie Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. T. Zana.  Prezesem został kol. Ignacy Dobrowolski, wice prezesem  -kol.  Maria Wierna (matura 1932).

W tym dniu powstał projekt statutu stowarzyszenia. Niestety, o jego krótkiej działalności  nie mamy żadnych wiadomości.        

Rok 1981.. Grupa absolwentów  postanawia zorganizować II zjazd wychowanków szkoły.  Udaje się… Głównymi organizatorami byli kol. Andrzej Gmoch, kol. Franciszek Kwasiborski, kol. Ryszard Matrzak,  Na zjeździe tym  podjęto uchwałę o powołaniu Towarzystwa Absolwentów.    

          „I tak to się  zaczęło”…

Przytoczę tu fragment artykułu kol. Franciszka Kwasiborskiego: Dzień 28 września 1981 roku był niezwykle uroczysty dla pruszkowskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana, które w tym dniu  święciło 60 rocznicę swego powstania w roku 1921 jako państwowego Gimnazjum Koedukacyjnego im. Tomasza Zana w Pruszkowie …  

Po wielu staraniach w roku 1984 zarejestrowaliśmy nasze Towarzystwo.

Wśród organizatorów byli Kol. kol. Andrzej Gmoch, Franciszek Kwasiborski, Jerzy Blancard, Ryszrd Matrzak, Włodzimierz Wargenau, Irena Horban, potem dołączyły do nas  Danuta Kwiatkowska, Narcyza Janik, Zofia Chmurowa .

Dyrektor Stefan Gierwatowski  dał nam do dyspozycji mały pokoik na parterze. Pamiętam te dyskusje  nad statutem, nad nazwą nowo powstającego towarzystwa.

Nie  kłóciliśmy się… po prostu rozmawialiśmy  po przyjacielsku…

Do pierwszego Zarządu weszli: prezes Andrzej Gmoch, wiceprezesi: Franciszek Kwasiborski (urzędujący), Ryszard Matrzak , sekretarz – Irena Horban, skarbnik – Narcyza Janik, członkowie  Zarządu   Zofia Chmurowa, Danuta Kwaiatkowska, Jerzy  Blancard Włodzimierz Wargenau.

Po ciężkiej chorobie wróciła Maria Wójcik. (absolwentka i dyrektor naszej szkoły) Powierzyliśmy jej zorganizowanie izby pamięci. Miałam  służyć jej pomocą. Zebrałyśmy wspaniałe pamiątki, akt powołania naszej szkoły, zdjęcia, dokumenty. Wiele  dokumentów, zdjęć otrzymałyśmy od pani   profesor Ostrowskiej .meble  załatwił Andrzej Gmoch, a mój syn Witold zrobił szafki z gablotami. Izba Pamięci była naszą  dumą. Na początku nowego szkolnego roku z klasami pierwszymi prowadziłam lekcję w Izbie Pamięci –   opowiadałam  uczniom historię   ich nowej szkoły. Do naszej Izby Pamięci przychodzili też starsi absolwenci.

Powspominali  dawne czasy, opowiadali o sobie, o szkole…Szkoda, że tych wspomnień i  dokumentów wiele straciliśmy…

Był ktoś, kto nam zniszczył   Izbę Pamięci…

Może ktoś zajmie się    resztą pamiątek i zorganizuje  małą Izbę Pamięci. Pomogę i coś ofiaruję do niej, ale dopiero wtedy, gdy będę pewna, że nie zostaną bezmyślnie zniszczone…

Towarzystwo działało , wspierał  nas  dyrektor.

W karnawale urządzaliśmy bal.  Wędliny załatwiał kolega  Marek Suchecki (lekarz weterynarii) i kol. Andrzej Gmoch, bigos  gotowałam ja, a koledzy zanosili  ten „maleńki garnek” do szkoły. Zabawa trwała  zawsze do godziny 24.00 – tak, jak sobie życzył dyrektor. Wędliny i bigos  smakowały. Do domu przynosiłam pusty garnek –  ponieważ  nasi goście kupowali bigos do domu.

Urządzaliśmy też spotkania starszych absolwentów z uczniami. Były to miłe spotkania…Wspomnienia starszych, plany młodych …

Pamiętam słowa  Wojciecha  Żukrowskiego, który powiedział. „popełniłem wiele błędów. Życzę wam, byście nigdy takich błędów nie popełnili” (może trochę pomyliłam słowa, ale treść jest na pewno prawdziwa), pamiętam wiele słów uznania i sympatii dla nauczycieli przedwojennych , nauczycieli okresu wojny, czy tych, którzy  uczyli młodszych absolwentów.. A mamy wspaniałych absolwentów – wielu profesorów wyższych uczelni, wielu wojskowych, wielu pisarzy, poetów, lekarzy, inżynierów, pedagogów, sportowców.  Trudno wszystkich wymienić . mamy wielu bohaterów, którzy walczyli i ginęli za Ojczyznę.

Pisaliśmy o Chełmińskim, pilocie , który walczył  w Dywizjonie 303, o Bolesławie Ostrowskim, który był ranny w 1939 roku, a czasie wojny działał w AK, zabił dyrektora Arbeitsamtu, zginął pod Berlinem, o zdobywcy Monte Ewerest, Bernardzie  Uchańskim.

Wielu naszych uczniów brało udział w Powstaniu Warszawskim – Pytkowski, Soczek,( zginął Wojciech Cioth), wiele dziewcząt działało w  harcerstwie. W Szarych Szeregach- Zosia Łosiewicz Chmurowa, Teofila Pytkowska, Zosia Zawadzka ….

Muszę wspomnieć o moim  koledze z klasy 2 lic – Adamie Bromke. Studia skończył w Anglii, był profesorem Uniwersytetu w Kanadzie, był organizatorem „Akcji balonowej” (pisaliśmy o tym w Przeglądzie). Wrócił do Polski. Spotykaliśmy się często. Naszym honorowym  gościem  była nasza wychowawczyni, pani profesor Zofia Steffenowa.

Cieszę się, że nasze Towarzystwo działa. Poniżej umieszczam parę zdjęć ze szkoły.

Mam nadzieję, że na wzór poprzednich lat uda mam się zorganizować Zjazd w 100 rocznicę powstania szkoły – postaramy się o wydanie specjalnego Przeglądu Pruszkowskiego z nowymi wspomnieniami uczniów.

Prosiłam o wspomnienia. Dałam mojego maila. Mimo obietnic, nie otrzymałam nic…

Czekam nadal…  stulecie szkoły się zbliża…

Przed drugim Zjazdem byliśmy na cmentarzach, na grobach naszych profesorów. Chodziliśmy przez wiele lat przed świętem zmarłych kol . kol. Franciszek Kwasiborski, Jerzy Waściński, Tadeusz Łosiewicz,   woziła nas samochodem  kol. Narcyza Janik, Dzieci kol Franciszka jeździły na cmentarz żbikowski , a kol. Maria Sybilska Kwasiborska bywała na Powązkach, na grobie prof. Anderszlak. 

Przez pewien czas chodziła na groby kol. Barbara Ratyńska, kol. Piotr Hoser.

Mówił mi, że ostatnio chodził na cmentarz sam. 

Grobami zajmują się nauczyciele naszego liceum – przede wszystkim  absolwenci – są to kol. kol. Krystyna Dobrowolska, Iza Szewczyk . 

  . Działamy 35 lat. Co zrobiliśmy oprócz Izby Pamięci, wspaniałych Zjazdów organizowanych co  pięć lat (opisane są w  Przeglądach Pruszkowskich) 

 Już na drugim zjeździe odsłoniliśmy dwie tablice pamiątkowe – 1. Ku czci nauczycieli i uczniów, którzy zginęli w walce o niepodległość.  2. Ku czci prof. Bohdana Zielińskiego, twórcy  tajnych kompletów gimnazjum i liceum. Matura pisemna odbywała się u sióstr samarytanek w ich domu przy ul. Szkolnej. 

Następne nasze tablice . to 1. Tablica upamiętniająca dyrektorów naszej szkoły, 2.tablica upamiętniająca  małżeństwo pp Leona i Stanisławy Ostrowskich. 3.nie tablica, ale popiersie Tomasza Zana. Muszę podkreślić, że popiersie naszego patrona powstało dzięki ogromnej determinacji kol. Barbary Łosiewicz Ratyńskiej, która była wówczas prezesem Towarzystwa.  Ufundowaliśmy znaczek (projekt Jerzy Blancard), Wydaliśmy wspomnienia zaniaków,  dwukrotnie historię naszej szkoły (do roku 1980) w roku 1981 i w 1986,  poezję naszych absolwentów, historię absolwentów. Ostatnio odsłoniliśmy ścianę ku czci prof. Wacława Prusaka, tablicę  Wojtka Młynarskigo. Nazwaliśmy jego imieniem jedną salę  w nowej szkole. Ostatnio zorganizowaliśmy piknik, na którym spotkali się starsi absolwenci z młodzieżą. 

Obecny Zarząd  przygotował medal dla zasłużonych dla naszego Towarzystwa.

                  Przypomnę  prezesów naszego Towarzystwa – pierwszy Andrzej Gmoch (urzędujący Franciszek Kwasiborski), drugi – Irena Horban, trzeci – Barbara Ratyńska, czwarty – Piotr Hoser, piąty – Wiesław Gierwatowski, szósty – Cezary Grzelak .  

Tradycyjnie spotykamy się z okazji świąt  Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia  

Powyższy tekst ukaże się w najbliższym Przeglądzie Pruszkowskim.

Komentarz Barbary Ratyńskiej

NASZ  JUBILEUSZ

W bieżącym, 2019 roku mija 35 lat istnienia naszego Towarzystwa Absolwentów. Piszę naszego, bo to właśnie absolwenci  Liceum Zana powołali w 1984 roku tę organizację. Ta rocznica przynosi nam satysfakcję, że udało się przez kilkadziesiąt trudnych lat nie stracić więzi ze Szkołą, podtrzymywać jej tradycję poprzez wydawanie rożnego rodzaju publikacji, organizowanie w Szkole i poza nią spotkań nie tylko integrujących całą zanowską społeczność ale też przypominających pruszkowiakom, że nasze prawie 100-letnie Liceum Zana jest i niezmiennie kształtuje patriotyczne i moralne postawy swoich wychowanków.

Nie sposób jest nie uczcić tego jubileuszu, toteż w piątek 25 października br okazały, nowoczesny gmach Liceum wypełnił się absolwentami, naszymi kochanymi profesorami, którzy z wielkim zaangażowaniem pracowali i pracują nad młodzieżą. Obecny był  Starosta Pruszkowski, Prezydent  Miasta, przedstawiciele Ministerstwa Edukacji, organizacji pozarządowych, został  odczytany list Wojewody Mazowieckiego, licznie przybyła też młodzież aktualnie ucząca się w naszej Szkole.

Po przemówieniach naszych gości wysłuchaliśmy krótkiej historii powstania  Towarzystwa Absolwentów, potem nasz prezes  wręczał Medale Towarzystwa Absolwentów, Dyplomy i Podziękowania osobom zasłużonym dla Szkoły i Towarzystwa. Wreszcie nastąpiła najmilsza, najbardziej oczekiwana część uroczystości – indywidualne spotkania przy kawie i herbacie . Uważnie patrzymy na siebie, bo twarze kolegów znajome, lecz nieco inne i na nich mniej radosny uśmiech –  ależ tak, to Ona, to On – jak miło znowu być razem !

Wspominam stary budynek „Zana” – wąskie korytarze, małe, ciasne klasy i brak pomieszczeń na pracownie przedmiotowe, ale za to „Sala Pompejańska” i specyficzna, życzliwa atmosfera, prawie rodzinne ciepło w relacjach między uczniem a nauczycielem, a przede wszystkim kilkadziesiąt lat mniej miał wtedy każdy z nas i świat był zupełnie inny. Tak było, młodość już  nie wróci , ale czy ta wyjątkowa aura starego budynku, ten „genius loci” zagości w   obecnej, nowoczesnej siedzibie „Zana” ?

Wierzę, że tak, bo wszystko zależy od ludzi.   

Barbara Ratyńska

Komentarz Wojtka Szczęsnego

Zjazd Towarzystwa Absolwentów, Wychowanków i Przyjaciół Gimnazjum i Liceum im. Tomasza Zana był dla nas, aktualnych uczniów szkoły, nie tylko żywą lekcją historii, ale przede wszystkim przykładem przywiązania, przyjaźni i wzajemnego poszanowania. Oficjalne przemówienia, wymiana doświadczeń i wspomnień związanych z ukochanym Zanem ciekawiły, wzruszały i napawały dumą z powodu bycia częścią uczniowskiej społeczności. Jednak emocje najszczerzej oddające charakter tego wydarzenia można było dostrzec dopiero, podglądając sekcję miejsc przeznaczonych dla przybyłych absolwentów. To właśnie tam wspomniane zostały dziesiątki historii “ze szkolnej ławy”, wymieniono dziesiątki uśmiechów, a dziesiątki oczu szkliło się z nostalgią. Wszystko to złączyło się w jedną całość wysyłającą nam prosty, ale jakże ważny komunikat: Liceum Zana nie jest zwykłą szkołą, taką, jakich można znaleźć tysiące na mapie Polski. Liceum Zana to przede wszystkim społeczność, którą każdy z nas tworzy i na którą może wpływać, a przy odrobinie naszej chęci i otwartej głowy, pedagodzy, których tu spotkamy, wskażą nam wartości, które mogą ugruntować nasze dorosłe życie, w  jakie właśnie wkraczamy. Ponadto mieliśmy okazję zobaczyć “od środka”, jak funkcjonuje Towarzystwo, co z pewnością uczyniło wielu z nas nie tylko aspirującymi absolwentami Liceum Zana, ale też przyszłymi aktywnymi członkami Towarzystwa Absolwentów, Wychowanków i Przyjaciół. 

                                                                                                               Wojciech Szczęsny

                                                                                                                  (uczeń kl. III)

Może i Ty chcesz podzielić się komentarzem, opinią, wspomnieniami z uroczystości, a także z 35 lat działalności Towarzystwa. Chętnych prosimy o kontakt z Prezesem Cezarym Grzelakiem.

 

Marek Krawczyk(matura 1964r) profesor Katedry Chirurgi Ogólnej,Transplantacyjnej i Wątroby UCK WUM, były Rektor WUM (dwie kadencje 2008-2016 ) otrzymał Honorowe Członkostwo w Towarzystwie Chirurgów Amerykańskich ( American College of Sargeons ) za wybitne osiągnięcia w chirurgi, międzynarodową pozycję i wyróżniające się działania humanitarne.
Profesor dr. n. med. Marek Krawczyk jest czwartym polakiem który otrzymał ten tytuł przyznawany od 1913r.
Towarzystwo Absolwentów wyraża słowa uznania i gratuluje kol. Markowi Krawczykowi. To światowe wyróżnienie jest dla nas Absolwentów i dla Naszej Szkoły zaszczytem.
Niech będzie to wyróżnienie jednym z osiągnięć na jubileusz 100-tu lecia „Naszej Budy” Życzymy dużo zdrowia .
 
Zarząd Towarzystwa Absolwentów

 

” Andrzej ‚Billu’ Nowak o Koledze z klasy”

Kolejne wspaniałe wyróżnienie dla naszego kolegi, przyjaciela, wychowanka i absolwenta naszego Liceum, profesora Marka Krawczyka.

Po wielkim uhonorowaniu przez papieża Franciszka medalem „Pro Ecclesia et Pontifice” otrzymał kolejne wspaniałe wyróżnienie. 

Honorowe Członkostwo w Towarzystwie Chirurgów Amerykańskich „ American College of Surgeons”.

Po otrzymaniu medalu papieskiego powiedział, że jego największym sukcesem życiowym jest „ to, że został lekarzem, że może pomagać”. 

W laudacji ks. prof. Krzysztof Pawlina podkreślił, że prof. Marek Krawczyk

to człowiek wiedzy i zasad prawości. Jego pacjenci dziękowali mu, że jest nie tylko wspaniałym lekarzem, ale jednocześnie człowiekiem z sercem na dłoni, ciepłym, oddanym pacjentowi, że podnosi człowieka na duchu.

Profesor Marek Krawczyk, to Wielki Człowiek, Wielki Przyjaciel Człowieka. 

autor Andrzej „Billu” Nowak

W dniu 25.10.2019 roku Towarzystwo Absolwentów, Wychowanków i Przyjaciół Gimnazjum i Liceum im. Tomasza Zana w Pruszkowie obchodziło XXXV-lecie jego założenia. Jako jeden z wielu absolwentów liceum, zostałem zaproszony na tę uroczystość. Otrzymałem piękne, imienne zaproszenie.

Szykując się do tego jubileuszu, nie mogłem doczekać się spotkania z  koleżankami i kolegami z lat szkolnych.

Nieoczekiwanie otrzymałem telefon od pana Cezarego Grzelaka, Prezesa Stowarzyszenia, który zwrócił się do mnie z prośbą, abym przed jubileuszem spotkał się z jednym z założycieli Towarzystwa – panem Andrzejem Gmochem.

Pan Andrzej to mój mentor, wychowawca, trener i przyjaciel.

Od wczesnych, chłopięcych lat ( jako 13 – latek ), pod jego czujnym okiem, zacząłem zgłębiać tajniki pięknego sportu, jakim jest koszykówka. Byłem jednym z wielu wychowanków tego wspaniałego człowieka, pedagoga i trenera. 

Razem zdobywaliśmy tytuły, najpierw w rozgrywkach młodzieżowych, a następnie seniorskich, w jednym z zespołów ówczesnej ekstraklasy / lata 1963-1976 /.

W zakresie koszykówki nauczył mnie właściwie wszystkiego. Dzięki niemu mogłem dojść na najwyższe stopnie kariery. Byłem reprezentantem Polski, grałem z orzełkiem na piersiach – to najwspanialsze, niezapomniane  uczucie.

Pan Andrzej Gmoch to wielki specjalista koszykarski. Niestety, od wielu lat boryka się z ciężką chorobą i nie uczestniczy w życiu sportowym. Jest zależny od najbliższego otoczenia, od wspaniałej żony Janiny, córki Małgorzaty oraz wnuczki Joanny, wielkiej sympatyczki koszykówki. Wielokrotnie wnuczka z dziadkiem byli widywani na różnych zawodach koszykówki. 

Czasami odwiedzają go jego wychowankowie i znajomi.

Z okazji XXXV- lecia istnienia Towarzystwa, założonego w roku 1984, Zarząd Towarzystwa postanowił uhonorować pana Andrzeja Gmocha medalem „ Zasłużony dla środowiska Zaniaków”. W tym celu razem z panem Cezarym Grzelakiem udaliśmy się do domu pana trenera . Po krótkim powitaniu i wręczeniu odznaczenia przez Prezesa Towarzystwa zostaliśmy zaproszeni przez gospodynie domu  na mały poczęstunek .

Wyróżniony nestor Towarzystwa, 85- letni pan Andrzej Gmoch był  bardzo wzruszony. Opowiedział kilka szczegółów ze swojego długiego, barwnego życia. Żona i córka zachęcały nas do częstowania się przygotowanymi wypiekami.  Niestety w końcu trzeba było się  pożegnać. Jubilat, bardzo wzruszony dziękował za wyróżnienie, my za poczęstunek. 

Byliśmy bardzo poruszeni spotkaniem. Jednak czas biegł nieubłaganie i musieliśmy udać się na obchody jubileuszu.  

Po kilku dniach od wizyty, rozmawiając z żoną p. Andrzeja – Janiną usłyszałem, że jej mąż był bardzo zadowolony z otrzymanego medalu  i  jeszcze raz  serdecznie dziękuje za okazaną mu pamięć i szacunek.

Andrzej „Billu” Nowak

Logo Towarzystwa

Współpraca

Zapraszamy do współpracy

Koleżanki i Koledzy Aby stać się członkiem Towarzystwa wystarczy po zapoznaniu się ze statutem wypełnić deklaracje członkowską i wysłać ją na adres korespondencyjny podany w zakładce kontakt z nami. Składka członkowska wynosi 50 złotych rocznie.

Kontakt

Niezbędne linki

Dokumenty